Jugofonika poleca: Najlepsze albumy 2014

Autor: 
Małgorzata Cieślak
Mimo, że rok 2015 trwa już w najlepsze, nie mogliśmy nie oprzeć się pokusie, by wrócić na chwilę do ubiegłego roku i przypomnieć Wam o kilku albumach, których nie powinniście byli przegapić. Przed Wami zatem lista 10 wydawnictw, które jugofonika.pl poleca z czystym sumieniem.

 

10. Zoster - Srce uzavrelo (Gramofon)

9. Lutke – Spiralni snovi (Ammonite Records)

8. Svemir – Tako jako (Selfreleased 2014)

7. S.A.R.S – Ikone pop kulture (Lampshade Media)

6. Who See – Nemam ti kad (Lampshade Media)

5. Nina Romić – Stablo (Aquarius Records)

W ostatnim czasie na terytorium ex-Jugosławii mamy do czynienia z prawdziwym wysypem "kantatuatorów", czyli używając angielskiej terminologii, z nurtem "singer-songwriter". "Stablo" to juz trzeci album Niny Romić, która na chorwackiej scenie działa od 2006 roku. Płyta mocno bazuje na brzmieniu akustycznym, nie brakuje też na niej klawiszowych wariacji. Oprócz spokojnych ballad, mamy tu też fragmenty gdzie Nina pokazuje swój rockowy pazur, chwilami kojarząc się nawet z samą Janis Joplin ("Možda”).

4. Svi na pod! - Mladost (Lampshade Media)

Drugi długogrający album grupy Svi na pod! ukazał się w kwietniu 2014. Znajdziemy na nim 11 utworów o charakterystycznym elektro-pop brzmieniu; gdzieniegdzie pojawią się bardziej rockowe fragmenty, ezoteryczne gitary i bardzo charakterystyczny dla tej grupy saksofon. Wokalistka Bojana Vunturišević czaruje słuchaczy swoim nieco dziecinnym głosem, szczególne wrażenie robi to zwłaszcza w spokojniejszych utworach, takich jak "Sasvim sama" czy "Put".

3. Marčelo - Napet šou (Laguna)

Marko Šelić znany pod pseudonimem Marčelo przyzwyczaił już swoich słuchaczy do tego, że zawsze mówi prawdę prosto w twarz. Wydany w 2014 roku Napet šou to "książkoalbum", składający się z z wydawnictwa książkowego i CD. Dziewiętnaście utworów jakie znalazły się na albumie, który chcemy wam przybliżyć i polecić, to pewien rodzaj manifestu, a może nawet buntu, pokolenia młodych ludzi żyjących na codzień w mroku codzienności, którym państwo składa wciąż kłamliwe obietnice i daje fałszywe nadzieje. Tak, bo "mrok" to chyba najlepsze słowo opisujące klimat całego materiału. Nie ma tu miejsca na mydlenie oczu, na metafory, ani koloryzowanie. Marčelo w niesamowicie dosadny sposób nawiązuje do problemu łapówek, kupowania wykształcenia, przestępstw, biedy, emigracji, kłamstwa i niezdrowych relacji międzyludzkich. Szczególne wrażenie robi tu utwór numer 4 – "20 000", zakończony autoprezentacją kilku, rozrzuconych po całym świecie młodych emigrantów, a także hymnem Serbii odśpiewanym w języku angielskim.

2. Ti - Vidimo se! (Samizdat)

Ten debiutancki album duetu Macedończyków oczaruje was ciepłem gitarowego brzmienia, nieco onirycznymi piosenkami, na moje ucho wpasowującymi się dość mocno w nurt dream popowy. Ilije i Trajče spotkali się dwa lata temu w budynku belgradzkiego Bigza i błyskawicznie nawiązali współpracę. W jej wyniku, w 2013 powstała EP „Koliko dana”, a w ubiegłym roku światło dzienne ujrzał album „Vidimo se”, zawierający 9 utworów. Słyszymy na nim wyraźny wpływ lat osiemdzięsiątych, pojawiają się skojarzenia z typowo shoegezowym brzmieniem. Gitatary przecina dość jednostajna automatyczna perkusja, co w żaden sposób nie utrudnia słuchaczowi odbioru całego materiału.

1. Ničim izazvan - Ničim izazvan (Lampshade Media)

O tym zespole i tym albumie pisaliśmy sporo na jugofonice. Ten dziewięcioosobowy skład z Vrbas i Belgradu nagrał płytę, na której usłyszymy połączenie rocka, popu, funka i wielu innych gatunków muzycznych. Piosenki zachwycają swoją różnorodnością, bogactwem brzmienia, oraz prostotą tekstów. Trąbka, skrzypce, dwóch wokalistów, dziewczyna na perkusji – to tylko niektóre z elementów jakie sprawiają, że zespół wyróżnia się na tle innych młodych grup na serbskiej scenie. Na debiutanckim albumie, obok utworów emanujących pozytywną energią („Bilo gde”, „O tebi”, „Glas”, „Trideset”) znajdziemy także spokojne melodie, chwilami nawet flirtujące z prog-rockiem („Lave”). Polecamy szczególnie tym, którym monotonia szybko się nudzi.