Na widelcu Jugofoniki: Burek

Autor: 
Kamil Komornicki
Kuchnia bałkańska nie od dziś urzeka swoim wachlarzem smaków. Wszystkie bałkańskie kraje szczycą się swoimi regionalnymi potrawami, które są nie tylko głównym składnikiem diety ich mieszkańców, ale także ważnym elementem oferty turystycznej. Nasz kulinarny kącik rozpoczynamy historią dania, do którego przyznaje się cała była Jugosławia.

Jak powszechnie wiadomo, tureckim wojskom zdarzało się na przestrzeni wieków wkraczać na tereny dzisiejszej „byłej Jugosławii”. Oprócz zniszczeń i innych strat, pozostawili po sobie też cenne pamiątki -  zdobycze architektury w rodzaju słynnego mostu na Drinie czy też właśnie zwyczaje kulinarne. Wśród nich króluje wszędobylski burek – potrawa ponadnarodowa, specjalność niemal każdej bałkańskiej kuchni.

Burek pierwotnie nazywano posługując się oryginalną nazwą börek. Dziś, w zależności od regionu i kraju, występuje też pod nazwami piroq, bądź zbliżonymi byrek i boereg. W  Serbii, Bośni, Kosowie i Albanii zasada jest ta sama – burek to ciasto i mięso, najlepiej jagnięce. Zwracał na to zresztą uwagę sam Dino Merlin w piosence pod tytułem, nomen omen, „Burek”.  

Burek dzielony najczęściej na  4 trójkątne porcje na Bałkanach powszechnie uznawany jest za produkt typu fast-food, dostępny w każdej piekarni. Co ciekawe, jego pozycja na rynku „szybkiego jedzenia” wydaje się niezagrożona, nawet mimo coraz bardziej agresywnej ekspansji hamburgera, frytek i pizzy.

Bałkany nie byłyby sobą,  gdyby nie konflikty. Na szczęście tym razem spór toczy się tylko o to…czym tak naprawdę jest burek. W Bośni potrawa ta uznawana jest tylko z mięsem, a wszystko co posiada inne nadzienie, np. ser, szpinak czy ziemniaki,  nazywane jest pitą. Z kolei Serbom i Chorwatom nie robi to większej różnicy, dla nich wszystko jest po prostu burkiem. Nieznajomość niuansów tego rodzaju czasem może prowadzić do zaskakujących sytuacji. Poniższe zdjęcie pokazuje, czego może się spodziewać klient zamawiający  w bośniackiej piekarni „burka z serem”.

Prezentujemy także przepis na burka (zaczerpnięty z „Książka kucharska – przepisy kulinarne narodów Jugosławii cz.2, wyd. WATRA, Warszawa 1989r.):

Składniki:

Ciasto:

- 0,50 kg mąki

- 8 łyżek masła, sól

- 3 jaja

Farsz:

- 20 dag mielonego mięsa

- 3 cebule

 - trochę masła

- natka pietruszki

- pieprz i sól

 

Sposób przygotowania:

Ciasto:

Odsypać 2 łyżki mąki, a pozostałą przesiać na stolnicę, wbić jaja, dodać soli i łyżkę tłuszczu. Zgnieść ciasto i dobrze wyrobić tak, aby było miękkie. Przykryć je wilgotną ściereczką i odstawić na ok. 15 min. Ciasto rozwałkować, posmarować masłem, podzielić na 3 części, a następnie połączyć je układając warstwami, ponownie ciasto rozwałkować, posmarować masłem i znowu podzielić na 3 części i składać warstwami. Czynność powtarzać kilka razy, aż do zużycia masła (przed każdym wałkowaniem ciasta wałek posypywać mąką), a następnie jeszcze chwilę wyrabiać ciasto, podzielić je na kilka części i każdą cienko rozwałkować, podsuszyć. Z tak przygotowanego ciasta można piec Burek.

Farsz:

Na rozgrzanym maśle podsmażyć na złoty kolor drobno posiekaną cebulę, dodać mielone mięso, wymieszać, dodać posiekaną natkę pietruszki, pieprz i sól, dusić do miękkości.

Rozwałkowane ciasto (jedną cześć) wyłożyć na blachę, przełożyć nadzieniem z mięsa, przełożyć ciastem i tak na przemian do zużycia składników. Na wierzchu ułożyć warstwę ciasta, brzegi dokładnie zlepić. Ciasto polać masłem i wstawić do piekarnika. Piec około 1 godzinę. Burek można też przygotować w postaci strucli, czyli na rozwałkowanym cieśnie ułożyć nadzienie, zwinąć w rulon i ułożyć go spiralnie w okrągłej tortownicy, skręcając od środka do brzegu.

Smacznego! Dobar tek!

P.S. Gdyby jednak naszym czytelnikom dokuczał nie tylko głód, ale także brak czasu czy chęci do zrobienia burka w domu, uspakajamy: burek trafił także do Polski. Możecie go skosztować w Raszynie pod Warszawą, gdzie sympatyczny Albańczyk z Kosowa Shkelzen Stajku otworzył kolejną piekarnię pod marką „Novita” (swoje piekarnie ma także w Kosowie, Chorwacji i na Węgrzech). Z kolei na ul. Stefana Okrzei 28 na warszawskiej Pradze (tuż obok Kina Praha) powstała niedawno piekarnia >>>„Bałkańską ulicą”<<<, w której burek we wszelkich możliwych odmianach sprzedaje się niczym świeże bułeczki.

Gdzie jedliście najlepszego burka? Jaką wersję burka lubicie najbardziej? Piszcie w komentarzach!

zdjęcie: burnhamthorpefruitmarket.com